Jeśli kibicujesz Resovii Rzeszów, to zapewne cały 2023 rok oglądałeś z zapartym tchem, przerzucając telewizory, statystyki i kubki melisy (lub czegoś mocniejszego). Bo choć gra naszej „Starej Damy” z Podkarpacia była jak emocjonujący rollercoaster, to właśnie takie sezony pamięta się długo. Czy biało-czerwoni zdołali utrzymać się na powierzchni I ligi? Czy rankingi Resovia Rzeszów wreszcie dostały doping dobrych wyników? Weź łyk kawy i sprawdź, co nam przyniósł rok 2023!

Wyniki Resovii w sezonie 2022/2023 – lepiej niż źle, gorzej niż dobrze

Sezon 2022/2023 był dla Resovii Rzeszów jak partia szachów z kotem – raz wygrywasz, raz próbujesz wytłumaczyć przeciwnikowi, że nie gryzie się figury. Biało-czerwoni ostatecznie zakończyli sezon na miejscu 12. To wynik nieco stabilny, choć bez fajerwerków. Na 34 rozegrane mecze Resovia wygrała 10, zremisowała 11 i przegrała 13 razy. Bilans bramkowy? 35 strzelonych, 42 stracone – wygląda to trochę jak dieta na nowy rok: więcej się traci niż zyskuje.

Niemniej jednak, szczególnie w rundzie wiosennej, zespół pokazał, że potrafi zmontować kilka solidnych występów. W pamięć kibiców zapadło chociażby zwycięstwo 2:0 z ŁKS-em, które część fanów okrzyknęła mianem „małego cudu pod Karpatami”.

Statystyki z humorem – kto biegał, kto się ślizgał

Jeśli chodzi o indywidualne osiągnięcia, to warto wspomnieć o Bartłomieju Wasiluku – nieprzypadkiem koledzy z zespołu mówią na niego „Cichy Zabójca”. Wasiluk zdobył najwięcej bramek w sezonie dla Resovii – siedem trafień, z czego trzy z rzutów karnych (czyli w końcu ktoś nauczył się, że bramka to nie poprzeczka).

Na szczególne oklaski zasłużył też bramkarz – Branislav Pindroch. Czasem można było odnieść wrażenie, że ma ręce jak ośmiornica. Obrony przy stałych fragmentach mogłyby być materiałem szkoleniowym dla młodzieży – a przynajmniej dla tych, co nie zasypiają po dziesięciu minutach meczu.

Rankingi Resovia Rzeszów w kontekście ligowej rywalizacji

Przechodząc do ulubionego tematu wszystkich futbolowych nerdów – czas na rankingi Resovia Rzeszów. Według oficjalnych danych z portalu 90minut.pl, Resovia zakończyła sezon na 12. miejscu z dorobkiem 41 punktów. W klasyfikacji drużyn grających „u siebie” zajęli relatywnie dobre 9. miejsce, co sugeruje, że w Rzeszowie da się grać ofensywnie – zwłaszcza, kiedy kibice są głośni, a hot-dogi ciepłe.

Na wyjazdach było już znacznie gorzej. Rankingi Resovia Rzeszów w kategoriach wyjazdowych stawiają klub dopiero na 15. miejscu – a to już okolice strefy spadkowej. Widocznie podróże Resovii nie służyły – może GPS prowadził ich zbyt często pod zajezdnię tramwajową zamiast do bramki rywala.

Młodzież i ławka rezerwowych – nadzieja na przyszłość?

Wśród młodzieży także pojawiły się pozytywne sygnały. Trener Mirosław Hajdo dał szansę kilku juniorom, którzy pokazali, że poza Fortnite znają się też na futbolu. Patryk Mularczyk czy Kacper Gach to nazwiska, które mogą być przyszłością Resovii – o ile wcześniej nie podkupi ich ktoś z Ekstraklasy, co w Polsce często przypomina swoisty talent show z klubami w roli jury.

Rezerwowi również dołożyli swoje trzy grosze, a kluczowi zmiennicy potrafili zmienić los meczu – przynajmniej raz na kwartał. Takie wsparcie z ławki to nie tylko perspektywa, ale i nieoceniona ulga dla kibiców przy sercowo-naczyniowej terapii wspomagającej.

Jakie są perspektywy na sezon 2023/2024?

Choć nie wykazano tego naukowo, kibice Resovii zdają się posiadać wyjątkowo mocne nerwy. Powód? Realistyczne cele na sezon 2023/2024. Utrzymanie w I lidze – to zadanie numer jeden. Drugi? Pokazać się jako solidna i waleczna ekipa, która nie boi się rywalizować nawet z liderami.

Transfery w przerwie letniej zapowiadają się ciekawie, a włodarze klubu obiecują, że „resowiackie DNA” – czyli walka do końca, serducho na boisku i brak parcia na Instagramie – zostanie zachowane. Czy to wystarczy? Futbol, jak wiadomo, lubi zaskakiwać, a rok wyborczy przed nami – może ktoś obieca awans w kampanii?

Sezon 2023 był dla Resovii Rzeszów pełen wahań nastrojów, jak popularność disco polo na weselu – raz wszyscy tańczą, innym razem zastanawiają się nad opuszczeniem sali. Ale mimo wszystko nasi chłopcy z ul. Wyspiańskiego pokazali, że mają charakter i umiejętności, by walczyć o ligowy byt. Rankingi Resovia Rzeszów, choć nie szczytowe, dalej są aktualne i wskazują na progres w niektórych aspektach.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem (czytaj: bez kontuzji, kartek i czarnego kota biegnącego przez murawę), to kolejny sezon może okazać się nie tylko walką o utrzymanie, ale i próbą wdrapania się na wyższe szczeble ligowej drabinki. A kibice? Jak zwykle gotowi, z szalikiem w jednej ręce i sercem w drugiej. Bo Resovia to nie tylko klub – to tradycja, emocje… i nieustająca nadzieja!

Zobacz też:https://meskimokiem.pl/rankingi-resovia-rzeszow-miejsce-w-i-lidze-i-perspektywy-na-utrzymanie/