Egzotyczna przygoda bez biletu lotniczego? To możliwe! Wystarczy dobra patelnia, garść składników i odrobina kulinarnej odwagi, by przenieść się wprost na tętniące życiem ulice Bangkoku. A wszystko to dzięki daniu, które zdobywa serca miłośników orientu – Pad Thai Kwestia Smaku. Ten aromatyczny klasyk tajskiej kuchni podbije nie tylko Twoje kubki smakowe, ale sprawi też, że poczujesz się jak prawdziwy street food ninja (w wersji z pałeczkami lub widelcem – bez osądzania).

Czy Pad Thai to tylko makaron? Otóż nie!

Choć w jego centrum znajduje się makaron ryżowy, pad thai to znacznie więcej niż tylko kluski w sosie. To harmonijna mieszanka smaków: słodyczy tamaryndowca, słoności sosu rybnego, pikantności chili oraz kwaśnego akcentu limonki. Dodajmy do tego chrupkie kiełki fasoli, jajko, orzeszki ziemne i aromatyczne zioła, a otrzymamy danie, które zasługuje na medal. Albo przynajmniej na powtórkę!

Pad Thai Kwestia Smaku – przepis, który pokochają wszyscy

Nie musisz być uczestnikiem MasterChefa ani mieć tajskiego szwagra, by przygotować pad thai w domu. Wersja „Kwestia Smaku”, inspirowana klasycznym przepisem, została uproszczona tak, by każdy mógł zabłysnąć w kuchni. A oto, czego potrzebujesz:

  • 200g makaronu ryżowego (najlepiej typu medium flat)
  • 2 jajka
  • 200g krewetek lub kurczaka (albo tofu – dla fanów roślinnych opcji)
  • 2 łyżki sosu rybnego
  • 1 łyżka pasty tamaryndowej
  • 1 łyżka cukru palmowego (można oszukać z brązowym)
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 szklanka kiełków fasoli mung
  • garść posiekanych orzechów ziemnych
  • limonka do podania

Sposób przygotowania? W skrócie: podsmażasz czosnek, dodajesz białko (kurczaczka lub krewetki), wbijasz jajko, dodajesz ugotowany wcześniej makaron i magiczny sos. Na koniec – kiełki, orzeszki i limonka. Majstersztyk gotowy w 20 minut!

Nie taki tajski diabeł straszny

Dla wielu osób egzotyka = trudność w gotowaniu. Tymczasem pad thai kwestie techniczne ma dość przystępne. Nawet jeśli nie możesz znaleźć pasty tamaryndowej w pierwszym lepszym supermarkecie, spokojnie – internet zna wszystko. W sytuacjach awaryjnych pomocne będą sok z limonki i trochę octu ryżowego. Gotowanie tego dania niesie ze sobą jeszcze jedną zaletę – trudno je zepsuć. A nawet jeśli coś pójdzie nie tak, to i tak będzie pyszne.

Dania, które jednoczą narody – i smakoszy

W tajskich knajpkach pad thai łączy ludzi. Obok siebie jedzą mięsożercy i wegetarianie, pikantniccy maniacy i łagodni tradycjonaliści. I wiesz co? Wszyscy są zadowoleni. Pad thai Kwestia Smaku ma podobną moc – daje pole do kulinarnej ekspresji. Możesz bawić się dodatkami, ostrzeżeniem: „dodaj chili ostrożnie” zinterpretować bardzo dosłownie lub całkiem zignorować. To danie słucha Twoich kubków smakowych i… Twojego humoru w kuchni.

Jeśli jeszcze nie udało Ci się zakochać w pad thai, to znaczy, że: a) nigdy go nie próbowałeś, b) ktoś naprawdę spartolił przepis, c) czas to zmienić. Dzięki wersji pad thai Kwestia Smaku masz szansę zasmakować autentycznej tajskiej przygody bez wychodzenia z domu. Gotowanie jeszcze nigdy nie było tak apetyczne i… relaksujące. A gdy już zakochasz się w tym smaku (a zakochasz się na bank!), sprawdź inne wariacje tego dania – bo w tajskiej kuchni granice nie istnieją, a kreatywność to najlepsza przyprawa.

Zobacz też:https://lifestylowyportal.pl/pad-thai-z-malzami-sw-jakuba-przepis-i-skladniki-kwestia-smaku/