Jeśli jesteś smakoszem z zadatkami na kulinarnego odkrywcę lub po prostu nie możesz przeżyć dnia bez dobrze wypieczonego pieczywa i aromatycznej oliwy z oliwek, to trafiasz w dziesiątkę! Restauracja Paloma Inn w Warszawie to jedno z tych miejsc, które wykraczają ponad standardową definicję „pójścia coś zjeść na mieście”. Tu jemy, śmiejemy się do talerza i wychodzimy z przekonaniem, że życie naprawdę smakuje lepiej. I nie mamy na myśli tylko jedzenia.

Kuchnia, która wie, co znaczy „mniam”

Menu w Paloma Inn to karuzela smaków, która nie przyprawia o zawrót głowy cenami. Jest lekkie, świeże, sezonowe i, co najważniejsze, autentyczne – bez zbędnych ozdobników i sztucznej finezji. Na pierwszy ogień warto wrzucić ich domowe pasty do chleba: hummus z palonym czosnkiem, labneh z sumakiem czy oliwki z pestkami czarnego złota. Potem koniecznie coś na ciepło – choćby cudownie wilgotny omlet z ziołami albo halloumi z harissą, który daje takiego kopa, że z miejsca porzucisz jajecznicę z niedzielnego śniadania.

Flagowym daniem, o którym można mówić godzinami (albo przynajmniej do kolejnego kęsa), jest ich shakshuka – z jajkami, pomidorami i przyprawami, które pachną jak poranki w Tel Awiwie. Miłośnicy słodkości znajdą zaś ukojenie w ciastach wypiekanych na miejscu. Słynne brownie z tahini to desert, który nikogo nie pyta o wagę sumienia – po prostu zjada duszę i zostawia uśmiech.

Wnętrze z duszą (i półkami pełnymi roślin)

Restauracja Paloma Inn w Warszawie nie tylko karmi, ale też przytula. Wnętrze tego miejsca wygląda jak Pinterestowy sen projektanta wnętrz – zielone roślinki zwisające z sufitu, meble jak z babcinego strychu (ale odrestaurowane z miłością), naturalne materiały i stonowane kolory. To miejsce, gdzie każdy detal opowiada jakąś historię – a to o filiżance z pchlego targu, a to o lampie, która dawniej była beczką po oliwie.

To wnętrze nie krzyczy, tylko delikatnie szepcze: „usiądź, zostań na dłużej, zamów jeszcze jedno espresso”. I tak robimy, bo kto by odmówił tak uprzejmej perswazji? Idealne na randkę, lunch z przyjaciółką albo „wolny piątek” z samym sobą i dobrą książką.

Opinie, które mówią wszystko

Nie trzeba przekonywać tylko własnych kubków smakowych – wystarczy wejść na popularne portale z recenzjami i poczytać, co klienci mówią o Palomie Inn. „Najlepsze śniadania w Warszawie!”, „Kulinarna petarda”, „Nie wiedziałem, że hummus może być tak emocjonalnym doświadczeniem” – to tylko niektóre cytaty z pełnych entuzjazmu opinii. Paloma Inn zbiera najwyższe noty nie tylko za jedzenie, ale i za atmosferę, obsługę i cały ten „je ne sais quoi”, który sprawia, że chce się wracać.

Dodatkowym plusem dla każdego estetofilnego smakosza jest to, że każde danie wygląda jak eksponat z galerii sztuki – idealny materiał na Instagrama, jeśli Twój brunch potrzebuje własnej sesji zdjęciowej.

A jak z rezerwacjami?

Choć restauracja Paloma Inn w Warszawie nie lubi snobizmu, to warto zaznaczyć, że nie jesteś jedynym, który o niej słyszał. W weekendy miejsce potrafi pękać w szwach, więc rezerwacja stolika to decyzja dorosłego, przewidującego człowieka. Można ją zrobić online lub telefonicznie, a obsługa jest tak urocza, że nawet jeśli nie mają wolnego miejsca, to zrobią wszystko, by rozwiązać problem z taktem i wdziękiem godnym ambasady smaków.

Jeśli jesteś spontaniczną duszą, też się nie przejmuj – zawsze warto zahaczyć i zapytać, czy coś się nie zwolniło. Paloma Inn to miejsce, które nie stawia sztucznych barier, tylko stawia na ludzi. I dobre jedzenie. Ale to już mówi się samo przez się.

Nie sposób się nie zakochać w miejscu, które serwuje kuchnię bez zadęcia i wnętrze, które koi zmysły. Restauracja Paloma Inn w Warszawie to więcej niż knajpa – to styl życia. Smacznego, Warszawo!

Przeczytaj więcej na:https://dom-i-wnetrze.pl/paloma-inn-zielony-lokal-o-niepowtarzalnym-klimacie/